Cyfrowa biblioteka zwojów znad Morza Martwego

Cyfrowa biblioteka zwojów znad Morza Martwego

440
0
UDOSTĘPNIJ

Fragment pochodzący ze zwoju Tobit. Fot. Shai Halevi, Courtesy of the Israel Antiquities Authority

Jeszcze nigdy tak wielu ludzi nie miało tak łatwego dostępu do słynnych zwojów z Qumran. Israel Antiquities Authority opublikowało w internecie 10 tys. zdjęć wysokiej jakości, które pozwalają każdemu chętnemu studiować starożytne pisma ukryte niegdyś w jaskiniach niedaleko Morza Martwego.

W 1947 r. młody beduiński pasterz poszukując kozy natrafił niedaleko miejscowości Qumran na jaskinię, w której były dzbany ze starożytnymi rękopisami. Od tego momentu fragmenty tekstów zaczęły pojawiać się na antykwarycznym rynku, co dość szybko zaintrygowało badaczy. Po uzyskaniu informacji skąd pochodzą manuskrypty podjęli w 1952 r. akcję przeszukania około 200 grot i szczelin znajdujących w okolicach Qumran. Musieli się spieszyć, bo kolejnych zwojów szukali także znający dużo lepiej teren miejscowi beduini. Trwająca 4 lata akcja ujawniła, że łącznie jaskiń z ukrytymi tekstami jest aż 11.

Beduini i naukowcy pozyskali łącznie tysiące fragmentów pergaminów i papirusów, które pochodzą z ponad 200 manuskryptów. Są one zapisane w językach hebrajskim, aramejskim, greckim i nabatejskim. Wiele z nich to cenne teksty biblijne i religijne napisane w ostatnich stuleciach przed Chrystusem i na początku naszej ery.

Przez lata dostęp do tysięcy fragmentów tekstów był bardzo ograniczony, co często spotykało się z krytyką wielu badaczy zainteresowanych zawartością zwojów. Jednak dopuszczenie wszystkich chętnych do bezcennych i podatnych na zniszczenie oryginałów nie wchodziło w rachubę.

Rok temu Israel Antiquities Authority (izraelskie służby archeologiczne) uruchomiło cyfrową Leon Levy Dead Sea Scrolls Digital Library, zawierającą część tekstów. Teraz pojawiła się druga wersja biblioteki, dająca zdecydowanie większe możliwości zapoznania się ze zwojami.

Najważniejszym dodatkiem jest aż 10 tys. wielospektralnych zdjęć bardzo wysokiej jakości, które mają umożliwiać tak dobre poznanie treści manuskryptów, jak praca na oryginałach. Do nich bowiem dostęp wciąż ma tylko pięciu kuratorów, którzy muszą przestrzegać wielu zasad, by uchronić teksty przed uszkodzeniem.

W najbliższych miesiącach unowocześnione zostanie również laboratorium, w którym znajdują się oryginały. Odpowiednie systemy mają nie tylko zapewnić takie warunki, jakie panują na pustyni, gdzie je znaleziono, ale także stale monitorować, czy nie zachodzą jakieś zmiany w tym sztucznie stworzonym pustynnym klimacie. To ma zapewnić przetrwanie zwojów przez kolejne stulecia.

Cyfrowe manuskrypty może oglądać każdy. Potrzebny jest jedynie komputer bądź telefon komórkowy i dostęp do internetu. W przyszłości mają pojawić się kolejne zdjęcie oraz dodatkowe funkcje.

Leon Levy Dead Sea Scrolls Digital Library

 Na fotografii: Fragment pochodzący ze zwoju Tobit. Fot. Shai Halevi, Courtesy of the Israel Antiquities Authority

Cyfrowa biblioteka zwojów znad Morza Martwego

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ